Pismo sołtysa Bukówca Górnego do mieszkańców wsi PDF WYDRUK E-mail

Informuję mieszkańców Bukówca Górnego, że dnia 17 czerwca br. z mojej inicjatywy i radnych naszej wsi odbyło się spotkanie z wójtem gminy Włoszakowice, którego celem było omówienie przyczyn i skutków ulewnego deszczu, jaki wystąpił we wsi w dniu  27 maja w godzinach przedwieczornych. W spotkaniu także udział wzięli członkowie rady sołeckiej, szefowie bukówieckich organizacji i dyrektor Zespołu Szkół w Bukówcu Górnym.
Wójt powiedział, że deszcz jaki tego dnia wystąpił nad Bukówcem nie był większy jaki spadł na sąsiednie miejscowości, zaś skala podtopienia wsi była tak duża, że nie można jej porównać z inną miejscowością w gminie. Nie należy traktować tego deszczu jako nadzwyczajnego zjawiska atmosferycznego. Duże opady deszczu u nas co jakiś czas występują. Tak duże podtopienie wsi, na około 2/3 długości głównej ulicy, nastąpiło z jednej strony na skutkiem takiej a nie innej lokalizacji wsi a z drugiej strony jest wynikiem zmian, jakie zaszły w kilku ostatnich dziesięciu latach w zabudowie i w infrastrukturze wsi.
Mówiąc o położeniu wsi mam na myśli taki fakt, że zabudowa miejscowości rozciągnięta jest na długości około 3,5 km ze spadem w kierunku do Włoszakowic w wysokości około 17 metrów, ponadto wieś jest położona wokół dawnego koryta spływu wody (obecna ul. Powstańców Wlkp.), od której w obie strony (na prawo i lewo) wznoszą się grunty o szerokości od 500 do nawet 1000 metrów. Grunty wokół wsi i pod nią są w większości klasy III, a nawet IV, ze znaczną domieszką gliny, co podczas ulewnego deszczu skutkuje tym, że ziemia przyjmuje niezbyt wiele wody, która spływa w miejsca najniższe - w tym wypadku do głównej ulicy, zalewając zabudowania. Przypomnieć także należy, że jeszcze w niezbyt odległych czasach przy głównej jezdni ulicy były rowy, które zostały zakryte, a w ich miejscach zakopano rury o, moim zdaniem, zbyt małej średnicy. Rury te nie są obecnie w stanie odebrać wszystkiej wody podczas ulewnego deszczu.
Z kolei myśląc o zmianach w zabudowie i infrastrukturze mam na myśli zarówno hektary gruntów utwardzonych pod drogami, chodnikami, placami, firmami, wjazdami  i podwórzami, jak i wybudowane nowe domy, obiekty gospodarcze, szklarnie i folie. Pobieżnie licząc jest to ponad 100 hektarów przykrytej ziemi, w którą woda nie wsiąka całkowicie i na której to powierzchni przy opadzie o wielkości 10 cm słupa deszczu powstaje około 100 000 m3 wody do odpłynięcia. Ponadto biorąc pod uwagę szacunkowo około 350 ha pól z nachyleniem do głównej ulicy, z których spływa woda, i zakładając, że tylko połowa z tego opadu wsiąknęła w grunt mamy dodatkowo w środku wsi 175 000 m3 wody. Razem daje to około 275 000 m3 wody, której obecny system kanalizacji deszczowej nie jest w stanie w miarę szybko odprowadzić. Jeśli te 275 000 m3 wody wlalibyśmy do zbiornika o wymiarach 500 x 500 metrów to w zbiorniku woda spiętrzyłaby się na wysokość 1,1 metra. Gdyby tą wodę rozlać na długości 3 km wsi w pasie o szerokości 500 metrów, to woda osiągnęłaby głębokość około 37 cm.  Podczas podtopienia były miejsca, że woda taki stan osiągnęła. W innych miejscach było tej wody mniej, ponieważ cały czas kanalizacja deszczowa wodę odbierała, ale w nie wystarczającej ilości, stąd wysokość podtopienia była niższa.
Przedstawione wyliczenia  są oczywiście szacunkowe, ale oddają wagę problemu i razem z przedstawionymi wyżej faktami są w mojej opinii prawdziwymi przyczynami podtopienia wsi. Uważam także, że takie sytuacje będą się powtarzać i mogą być w skali jeszcze większej. Podczas tego deszczu sprzyjające było to, że ulewny deszcz wystąpił bez silnych wyładowań atmosferycznych, bez gradu i silnego wiatru, stąd szkody - szczególnie w rolnictwie - są znikome. Sytuacja innych miejscowości (poza Grotnikami) na terenie gminy jest nieporównywalna do Bukówca, gdyż inne wsie mają bardziej korzystne położenie i  są wybudowane na gruntach niskiej klasy bonitacji, które są w stanie wchłonąć w zasadzie każdą ilość wody z ulewnego deszczu. Jedynym - moim zadaniem - sposobem zaradzenia powtarzaniu się podobnej sytuacji w przyszłości jest zaprojektowanie i wybudowanie całkowicie nowego  systemu kanalizacji deszczowej. System ten powinien być powiązany z co najmniej dwoma zbiornikami retencyjnymi do obioru i zatrzymania nadmiarowej wody, w ten sposób zabezpieczając przed podtopieniem i szkodami część Włoszakowic i część Grotnik. Zbiorniki te powinny być zlokalizowane na przepuszczalnych gruntach, pozwalających na wchłoniecie przez ziemię tej wody. Błędem byłoby pozwolenie tej wodzie odpłynąć do morza, co w dłuższym czasie skutkowałoby niekorzystnym dla rolnictwa i lasów obniżeniem poziomu wody gruntowej. W obecnej sytuacji także dojrzewa sprawa, aby zaprojektować nową kanalizację deszczową dla Grotnik.
Jednak koszt takiego przedsięwzięcia mieści się dość znacznie powyżej kwoty 3,5 mln zł., i to tylko licząc sam Bukówiec Górny. Oczywiście w budżecie gminy takich środków nie ma. Zastanawiałem się nad tym poważnym problemem i poleciłem już pracownikom urzędu sprawdzenie, czy są szanse uzyskania dofinansowania ze środków zewnętrznych. Jakieś małe szanse są, ale swoich własnych środków na pewno trzeba będzie mieć dość dużo. Trudno sobie wyobrazić, aby radni zmienili wieloletnie plany i zrezygnowali z inwestycji w swoich poszczególnych wsiach, aby wszystkie środki przeznaczyć dla Bukówca, aby zabezpieczyć wieś przed podtopieniem. Ponadto są zaplanowane inwestycje takie jak jak budowa kanalizacji sanitarnej w Krzycku Wielkim, Sądzi, Dłużynie, Boszkowie, które jeśli nie będą zrealizowane w okresie 2014 – 2020 objętym programem do obiecanych 85 % dofinansowania - to ich późniejsze przeprowadzenie będzie raczej nierealne.

Na zakończenie swojej wypowiedzi wójt podziękował sołtysowi,  naczelnikowi OSP R. Lipowemu, radnym Poprawskiemu i Marcinkowi oraz wszystkim bukówieckim strażakom, strażakom z sąsiednich miejscowości oraz sąsiednich gmin, którzy wzorowo wykonywali dobrowolnie przyjęte na siebie obowiązki jako ochotnicy i wypompowywali wodę całą noc i do wieczora dnia następnego. Zdaniem wójta zdało egzamin tak kierownictwo akcji, jak i szeregowi strażacy. Wszyscy uczestnicy akcji wzorowo z sobą współpracowali. Wójt powiedział: Bardzo dziękuję, oby takich akcji więcej nie musiało być. Problem pieniędzy na budowę kanalizacji deszczowej oprócz władz gminy jest problem wszystkich mieszkańców wsi. Każdy musi się zastanowić, czy mam rację i skąd wziąć środki na taką ważną inwestycję. Tak więc potrzeba pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Może należy rozważyć samoopodatkowanie się mieszkańców na taką inwestycję lub - z  braku środków - należy wziąć pod uwagę rozłożenie tej inwestycji na kilkanaście lat?
Zebrani po dyskusji zgodzili się z analizą sytuacji przedstawioną przez wójta. Ustalono, że wszyscy obecni na spotkaniu będą na ten temat rozmawiać z mieszkańcami naszej wsi.

                                                                                                   Tadeusz Malepszy
                                                                                             Sołtys Wsi Bukówiec Górny

 
wstecz   dalej »